wtorek, 24 lutego 2015

Ta moja Zośka...

   Ta moja Zośka zdominowała mnie normalnie. Ciągle dlubię dla niej, a duże czekają naburmuszone. No ale dla tego maleństwa tak szybko się dłubie i od razu widać efekt. A poza tym Zosia jest bardzo chętna do przymiarek, wcale jej nie przeszkadza, że większość czasu spędza na golaska :)
   No dziś to też jej 5 minut.
   Kolejny secik serwowany przez Malfrue, śliczne kolorowe geterki i biała bluzeczka, zestaw idealny na lato. Aniu dziękuję raz jeszcze :) Teraz jesteśmy już gotowe na lato :)



Czapeczka to staroć z czasów "przedlalkowych". Jest jeszcze druga w tych samych kolorach, z pomponem. To były ocieplacze na jajka wielkanocne :) Awansowały, bo idealnie pasują na zosiną głowę.



   Szydełkowa sukienusia i czerwony sweterek na drutach do kompletu. A czapka to też staroć, ale już robiona dla Zośki.






   Jak już ją tak wykończę, ubiorę i dopieszczę każdy szczegół, to mogłabym tak siedzieć i godzinami na nią patrzeć. Na duże zresztą też. Czasem to mi nawet szkoda rozbierać, kiedy muszę przymierzyć kolejne dziergadło.
   Jak zawsze serdecznie pozdrawiam :)

15 komentarzy:

  1. Bardzo podoba mi się ta sukienka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczności:) Nic dziwnego, że zabiera całą uwagę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Och ta Zosieńka, słodki urwis we wszystkim jej ładnie nawet w ocieplaczu na jajka ;)
    Bardzo serdecznie pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S. Zapomniałam dodać, że biało-czarno-czerwony komplecik śliczny jak sama modelka :)))

      Usuń
    2. wyjęłaś mi to z ust :)))

      Usuń
    3. ktoś kiedyś powiedział, że małe jest piękne, i ja zgadzam się z tym całkowicie :)

      Usuń
  4. Nie dziwię się, mnie również ten Twój słodki rudzielec skradł serce :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Słodziak! Zosine ciuszki bardzo mi się podobają. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. she is so beautifull

    http://myblythejulyandme.blogspot.com.es/

    OdpowiedzUsuń
  7. I wcale Ci się nie dziwię, mała jest taka slodziutka, że nic tylko dla niej szyć! :) Ubranko i czapa Hello Kitty rozczuliły mnie chyba najbardziej, wygląda ślicznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czapkę robiłam "na oko", czekając na paczkę z lalką. Okazała się ciut za duża, ale na uroku nie traci :)

      Usuń