piątek, 12 lipca 2013

✿Dzisiaj Zosia w zielono-żółtej...

   Dzisiaj Zosia w zielono-żółtej odsłonie :) No co ja poradzę, że kocham to maleństwo. I jej rozmiar już mnie w ogóle nie przeraża, a wręcz przeciwnie. Małe jest piękne! A ubranka robi się naprawdę szybko. I ja to lubię :)  Zosia ubrała żółte bermudy i zielony top. Całość robiona na szydełku.
   A teraz trochę spamu:









   Zosia bardzo mi się podoba w stockowym wigu, aczkolwiek chciałabym ją zobaczyć w wydaniu dłuższym, blond i lekko pofalowanym, żeby móc jej zrobić warkoczyki, albo dłuższe kuce. Może kiedyś uda mi się to wypróbować, bo nie chciałabym kupować wiga w ciemno.
   Aktualnie bawię się lalką trochę większą - moją tangkou, którą nazwałam Mila. To imię kojarzy mi się bardzo ciepło, gdyż nosi je moja ukochana babcia :) Milę bardzo lubię, ale jej rozmiar coś mi nie podchodzi. Nie wiem, czy to kwestia ciałka, czy czegoś innego, ale rzeczywiście ciężko jest ją ustawić..głowa i włosy są tak ciężkie, że lalka bez podparcia ani rusz. Natomiast buzia bardzo mi się podoba. Chciałabym trochę przyciemnić jej oprawę oczu, bo ten wszędobylski róż mnie drażni. No i może dodać jej brwi...tzn namalować...myślę, że wyglądałoby to ciekawie. Taki blajtkowy styl bardzo mi się podoba.
   Nie zapominam też o mojej LPS czyli Gabrysi, ale zarówno Mila, jak i Gabi nie są jeszcze gotowe do pokazania.
   Na dziś to wszystko :)


1 komentarz:

  1. Jakie fajniusie pieseczki, a ubranka - najwyższa precyzja :)

    OdpowiedzUsuń